Dziś na tapecie gdańskiego krajobrazu mamy 57-letniego klasyka, który zmienił historię amerykańskiej motoryzacji. Ford Mustang I generacji to auto dla generacji „Baby Boomers”, czyli ludzi urodzonych zaraz po zakończeniu II Wojny Światowej. Pierwsze auta zjechały dokładnie 19 lat po zakończeniu tego konfliktu. Ford skonstruował Mustanga jako relatywnie tanie auto sportowe, w końcu młodzi amerykanie od zawsze najpierw jeżdżą dwudrzwiowymi sportowymi autami, by potem przesiąść się do Minivana.

Tak było i nadal jest z każdą kolejną generacją Mustanga, która w stanach jest zazwyczaj pierwszym autem po zdobyciu prawa jazdy. Historia więc się nie zmienia. To jednak Historia i Stany Zjednoczone, a jak to auto po prawie 60 latach ma się u nas w Polsce?
Posiadanie Mustanga I generacji to w Polsce spełnienie marzeń dla wielu osób, oznaczające osiągnięcie czegoś, posiadanie kawałka historii, a jednocześnie odwagi. Nie raz nie dwa klasyki zawodzą, mają problemy, humory, skazy. Z tym egzemplarzem, a może i modelem jest inaczej. W czerwcu mieliśmy okazję wraz z Karoliną i Szymonem i ich Mustangiem pokonać trasę ponad 1400 km w kilka dni podczas Rajdu Koguta. W sumie Mustafa sie nawet nie zająknął.

To auto nie jest ideałem, nie jest super wygodne, a do jego działania trzeba się przyzwyczaić. Gaźnik lubi podać za dużo paliwa, nie zawsze jesteś pewny czy wrzuciłeś Drive czy jednak to Neutral, z prawej strony brakuje lusterka, światła potrafią mieć focha, a w nocy dają tyle co świeczka na stole.
Gdy jednak wsiadasz, odpalasz, czujesz to przelewane paliwo, czujesz te spaliny z 57 letniej V8 i załączasz Drive problemy znikają. Można się toczyć przez miasto, wieś, po autostradzie i wszystkie oczy zwrócone są właśnie na Ciebie. Na czerwonego Mustanga, który z autem sportowym już niewiele ma wspólnego, jest jednak autem egzotycznym, unikatem, do tego z dachem pokrytym vinylem. Mustafa nigdy nie był autem, które miało stać w garażu i cieszyć wzrok raz na jakiś czas. Mimo swojego wieku spełnia zadanie, do którego został stworzony, przewożenia człowieka z punktu A do punktu B.
To auto jest idealnym przykładem jak bardzo czasy się zmieniają, postrzeganie auta się zmienia, jednak fascynacja nie. Można być pięknym, można sprawiać, że wszyscy się za Tobą będą oglądać, można wywoływać zazdrość bez przelotu, otwartych wydechów czy palenia gumy na ulicy. Można po prostu być i nadal dla wielu stanowić marzenie.

Tym razem wśród zdjęć załączamy foto właścicielki, czyli Karoliny która nigdy nie kryje miłości do swojego auta i za której sprawą Mustang pokazał się na pewnym spocie w Oliwie i tak w sumie z nami został.













