Tym razem prezentujemy Wam Chargera, czyli popularną „ładowarkę”. Auto jest tak nazywane przez samych właścicieli, jednak w żaden sposób nie chodzi o elektryka.
Model widoczny na zdjęciach pochodzi z 2012 roku i jest w wersji RT, co oznacza, że pod maską mamy 370 konny silnik 5.7 Hemi. Jest to druga generacja 3 odmiany Chargera. Model przeszedł długą drogę, od Muscle Cars produkowanych od 1966 do 1978 przez sportowy kompakt w latach 1981-87 do auta klasy wyższej od 2005 roku. Tak jak 2 odmianę można pominąć, tak nie można nie wspomnieć o 1 odmianie czyli legendzie i marzeniu wielu osób. To właśnie Dodgem Chargerem z 1970 porusza się Dominic Toretto z Szybkich i Wściekłych.

Aktualnie auto jest klasyfikowane jako sedan klasy wyższej, flagowa osobówka Dodga. Niektórzy jednak nadal uznają go swoistego mięśniaka. W końcu agresywny wygląd auta i silniki HEMI pod maską do czegoś zobowiązują.
Auto w jeździe również jest agresywne i wyrywne. Zachowuje się jakby chciało spalić gumę czy pójść bokiem. A brzmienie? Nie do podrobienia. Kierownicę warto trzymać mocno i co chwila zerkać na zegary, prędkość bardzo łatwo zatracić.
Auto choć posiada prawie tę samą deskę co Durango, to przy mniejszej przestrzeni i prawdziwym wybieraku skrzyni robi zupełnie inne wrażenie. Tak jak osobiście Mustangiem nie mógłbym jeździć na co dzień, tak z posiadania Chargera cieszyłbym się jak szalony, nie mówiąc o Basi, której jazda sprawiła taką frajdę jak póki co żadnym innym autem.

Dzień był naprawdę fascynujący, a my zrobiliśmy więcej kilometrów niż zakładaliśmy, nie dało się oprzeć pokusie wyjechania na obwodnicę. Za użyczenie auta duże podziękowania dla Jarka. Sobota z Chargerem to udana sobota.


