Co się wydarzyło na ACM?

Wszystkie Polskie media obiegła informacja o uziemieniu LPR w Katowicach. Cała sytuacja miała być spowodowana organizacją American Cars Mania 2024. Czy taka jest prawda? Czy LPR nie mógł startować, lądować co zagrażało życiu?

Nagonka na ACM

Zacznijmy od czegoś innego. Poniżej screeny, w jaki sposób media przekazały informację o tym, iż LPR nie może wylądować w Katowicach. W sumie nie tylko media, w jaki sposób ta informacja rozniosła się po internecie.

Jak widać, wszystko odbyło się na zasadzie „Impreza ważniejsza niż ludzkie życie”. Za winnych powyższej sytuacji od razu wskazano organizatorów ACM oraz Aeroklub Śląski. Odgórnie wskazano, iż winnym całej sytuacji jest impreza. Coś w stylu ACM = zakaz dla LPR. Prawda jest jednak kompletnie inna.

Zakaz lądowania

W sobotę o 16:32 rozszerzono zakaz korzystania z lotniska o LPR. Sytuacja wyglądała wiec tak, że lotnisko zostało zamknięte na czas organizacji imprezy, ale LPR mógł z niego korzystać. Sytuacja zmieniła się w sobotę po południu, po interwencji organizatorów, uczestników i wystawców, którzy poczuli zagrożenie ze strony pilota śmigłowca LPR.

Choć miejsce startu i lądowania śmigłowca było oddalone o około 60-70 metrów od imprezy nie przeszkadzało to pilotowi na niskie przeloty nad imprezą oraz otwieranie drzwi. Czemu tak? Z informacji rzeczniczki LPR, pilot nie robił nic złego, wszystko zgodnie ze standardami.

Wydany zakaz lądowania nie uziemił wcale LPR, spowodował, tylko że ten nie mógł wrócić do bazy. Pozostał wiec w Katowicach. Skąd nadal mógł pełnić służbę. I tu ważne jest jedno zdanie z wypowiedzi rzecznik LPR ” W przeciwnym razie moglibyśmy rozważyć przebazowanie śmigłowca i załogi dyżurnej oraz kontynuować dyżur w innej lokalizacji.” Oznacza to iż śmigłowiec mógł wykonywać swoje działanie, należało go jedynie przebazować. Na lądowanie śmigłowca zezwolono dopiero po godzinie 21, a zgodę na start wydano następnego dnia o 12:45. I może tu nie działa moje rozumowanie, jednak pilot sam się uziemił, na siłę wracając w to miejsce.

Co wyprawiał pilot?

Tu nie będziemy się wypowiadać sami z bardzo prostego powodu, nas na imprezie nie było. Oddamy wiec głos ludziom i ich opinii.

Screeny pochodzą z profilu FB ACM oraz jednej z grup miłośników aut amerykańskich.

Tu oczywiście można by wrzucić zdjęcia ludzi piszących o tym, że pilot wiedział, co robi, bo jest pilotem. Że to nie on, że to wiatr, że maszyna, że wiatr itp. Nie wiem, ja pilotem nie jestem, ale jestem kierowcą, i wiem, że są lepsi i gorsi. Mówienie, że na pewno wszystko było dobrze, bo to pilot to trochę wiara w cuda. Black Hawk tez miał pilota, i to bardzo dobrego, podobno. A jak się skończył pokaz w Sarnowej Górze, wszyscy wiemy.

Fakt jest prosty. Ludzie czuli się zagrożeni, a inni myśleli, że to część pokazów w związku z imprezą. Fakt inny, że działanie pilota doprowadziło do wywrócenia się stoiska gastronomicznego, zniszczenia namiotów oraz oblania ludzi fryturą. Sprawą zajmie się policja.

Osąd

To chyba najtrudniejsza część. Bo wszystkim nam wydaje się, że jesteśmy specjalistami. Wszyscy wzięli w obronę pilota i wszyscy zaatakowali organizatorów. Najwięcej uciechy mają jednak przeciwnicy ACM, przeciwnicy wszystkich imprez, przeciwnicy tego by działo się cokolwiek i przeciwnicy polityczni prezydenta Miasta Katowice.

Facebook jest medium, które pozwala na wypowiadanie się każdego na każdy temat. I tu macie przykład co wywołały wpisy o tym, że LPR jest uziemiony i nie może ratować życia, choć wtedy stał na lotnisko przy szpitalu.

Niektórzy już przewidują, jakie niesie to za sobą konsekwencje. My nic na razie nie mówimy i nie osądzamy. Czekamy z niecierpliwością na raport policji i opinie komisji zakładowej, które mają zbadać sytuację. Mamy nadzieje, że bez względu na wyniki to będą one tak nagłośnione, jak sobotnie zamkniecie lotniska.

Poniżej jeszcze jedno zdjęcie, screen z filmu gdzie jest pilot, a gdzie płot. Chwile później był już nad stoiskami. Następnie dwa najważniejsze linki. Do wpisu ACM i do wpisu LPR.

https://fb.watch/sWtGwOlLTa