Dziś w nocy czasu Polskiego, kiedy w Kanadzie był 22 grudnia 19:00, z linii montażowej w Brampton w Kanadzie, zjechał ostatni Dodge Challenger Demon 170.
Auto było ostatnim z serii „The Last Call” czyli ostatnim z 3300 Demonów. 3000 zostaje na sprzedaż w USA, reszta, czyli 300 idzie na świat. Chall był wyposażony w V8 HEMI o pojemności 6,2 litra i….1025 koni przy 945 Nm momentu obrotowego.
Skąd tak absurdalna moc? Z paliwa E85 , czyli tego zawierającego 15% benzyny i 85% biokomponentów. Specjaliści Dodge wykorzystali znajdujący się w E85 alkohol do podkręcenia mocy silnika, dodatkowy czujnik ocenia zawartość alkoholu w benzynie i dostosowuje do niego osiągi auta. Co ciekawe na standardowym E10, Demon wypluł „jedynie” 900 koni mechanicznych
Czas sto siedemdziesiątki na ćwierć mili to 8,91 sekundy i tak na zaś już wyposażone jest w odbiornik spadochronu
. Oczywiście auto posiada zupełnie inne zawieszenie i hamulce ale to już „dodatki”.
Dodge pięknie zakończył historię Challngera, choć zewsząd słychać głosy że to auto już tyle razy miało mieć swój koniec, że to co teraz przeżywany to tylko przerwa w historii.
Jeśli zaś wszystkie znaki na ziemi i niebie się nie mylą to już za niedługo powinniśmy zobaczyć zdjęcia Challngera EV zjeżdżającego z linii montażowej…co to będzie ocenimy kiedy indziej.






