Kolejny rok z rzędu mieliśmy szansę nie tylko uczestniczyć w SpeedShow, ale również prowadzić strefę amerykańską. Choć sama impreza nie zmieniła swojego miejsca, to duża zmiana zaszła właśnie dla strefy Amerykańskiej. Z betonowego parkingu przy wjeździe przenieśliśmy się na trawiasty teren pośrodku imprezy. Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Ponad setka aut ustawiła 2 alejki, a pośrodku mieliśmy nie tylko strefę chillu, ale również dźwig z bungee.
Strefę aut Amerykańskich jak w latach poprzednich organizowała firma AutoDiscover, której należą się niesamowite podziękowania. Zadbali o wszystkich wjeżdżających na strefę, rozdając drobne upominki i ufundowali nagrody na konkursy. To jednak nie wszystko, bo AutoDiscover postarało się o darmowe wjazdy dla wcześniej zgłoszonych aut.
Tegoroczna pogoda może od początku nie rozpieszczała, ale jednak chyba większości nam przypasowała. Brak przysłowiowej lampy na rzecz ciepła i słońca za chmurami powodował iż wiele rozmów odbywało się pomiędzy autami. Właściciele nie tylko porównywali wersję silnikowe, ale również zmiany w wydechu czy też różnice rocznikowe czy wyposażenia. Była też możliwość obejrzenia kilku klasyków oraz rozmowy na temat zakupu/ściągnięcia auta z USA.
Mamy nadzieję że SpeedShow na stałe wpisze się w harmonogram naszych wydarzeń, a teraz nie pozostaje nic innego jak przejść do zdjęć. Było na co popatrzeć.:)























































































