VI Kroto Amcar Spot za nami. Dla nas trzeci pod rząd, którego mogliśmy być częścią.
684 auta to końcowy wynik osiągnięty przez Roberta jako organizatora tego jedynego w Polsce wydarzenia tej skali. Jest to nowy rekord spotkań w Krotoszyn, a jednocześnie pierwszy raz kiedy przyjechało mniej aut niż się zadeklarowało.
Nie ukrywajmy jednak, iż te prawie 700 aut nie było na miejscu w tym samym czasie. Wydarzenie trwa 10 godzin (8-18) wiec jakiś ruch w autach jest, część wyjeżdża, nowi wjeżdżają, my uciekając po godzinie 17 mijaliśmy jeszcze wjeżdżających amcarowców.
Co jest magią tego wydarzenia? Czemu jest tam licznie? Dlaczego ludziom chce się pokonać prawie 800 km (Pozdrowienia dla Państwa Muszyńskich) żeby spędzić kilka godzin w Kroto?
Standardowo. LUDZIE.
Zaczynając od organizatora Roberta, który od miesięcy walczy o dopięcie wydarzenia na ostatni guzik, który zaprasza ludzi osobiście, który sam wszystko załatwia, który każdemu odpisze, z każdym chce się przywitać, który jest.
Przez Burmistrza Krotoszyna, Franciszek Marszałek to osoba która osobiście zapraszała mieszkańców i nie tylko na wydarzenie. To on dziękował i gratulował Robertowi tego, że dzięki niemu Krotoszyn na 1 dzień zmienia się w stolicę amcarów w Polsce. Nie ukrywajmy, wszyscy wiemy że bez wsparcia urzędników organizacja takiej imprezy jest prawie niemożliwa.
Kończąc na ekipie Kroto Amcar Squad i żołnierzach. Całe wydarzenie jest obstawione od wjazdu do wyjazdu, przez wszystkie skrzyżowania, przez rondo przed wjazdem, ludzi na parkingu, pakiety na wjeździe. Ilość obsługi i pomocy jest wielka. Od ulicy do zaparkowania jesteś prowadzony i zabezpieczony. Sztos
Ostatni element to miejsce. Krotoszyńskie Błonia dają tą możliwość, że każdy znajdzie dla siebie miejsce. Nieważne czy macie klasyka czy nowego Rama, czy lubicie piłować auto czy zaparkować i rozbić obóz, czy chcecie gwiazdorzyć czy spędzić w ciszy ten event. W Krotoszynie jest miejsce dla każdego.












































