Przyjazd do Warszawy od początku powiązany był z chęcią odwiedzenia miejsca, do którego zaproszenie dostaliśmy już daaaaaawno temu. W piątkowy poranek udaliśmy się na Puławską 516 do Dodge Warszawa
Niektórzy z was wiedza, że zdarza się nam odwiedzać miejsca, w których można kupić Amcara, rzadko jednak coś publikujemy, bo obsługa zazwyczaj nie wie co sprzedaje.
Dodge Warszawa to jednak miejsce, jakich brakuje w Polsce. Obsługa i kompetencja na najwyższym poziomie – to powinien być standard. W Warszawie jest coś więcej. Pani Kasia i Pan Łukasz, których mieliśmy przyjemność poznać, to osoby, które nie tylko mają sporą wiedzę, ale również czystą radość i satysfakcję z miejsca, w którym pracują. A nie ukrywajmy, że ich biurka są pięknie ustawione wprost na gamę Challengerów, Chargerów i Durango i to w topowych wersjach takich jak Hellcat czy 6,4 Scat Pack. Mowa tylko o parterze, bo na piętrze króluje RAM, dokładnie 4 piękne Ramy 1500 w różnych wersjach, w tym 10th Anniversary na 10lecie odłączenia się Rama od Dodga. Nie dość, że nie słyszałem o tej wersji to jeszcze okazała się ona tak fantastyczna, że szok. Cena też fantastyczna, ale to inna bajka.
Gdyby komuś było mało to salon posiada swój zewnętrzny parking, a tam wersji Rama i Dodga do woli, choć przeważa ilość Challi, od 3,6 przez 5,7 do 6,4 i z Red Eye włącznie.
Nie powiem, przeżyłem szok i to nie mały, klasą i zaangażowaniem tego miejsca w popularyzację amerykańskich marek w Polsce i za to naprawdę wielkie dzięki i gratulacje. Przeżyłem też szok jeśli chodzi o wydawanie nowych aut, bo Pan Łukasz musiał podmienić auta na wydawce, jednak szybciej wyjeżdżał zielony niż niebieski. Takie miejsca się chwali.
Dziękujemy za wizytę, dziękujemy też za jazdę próbną (ale o tym kiedy indziej ) i miejmy nadzieję, że będziemy bywać częściej, w szczególności na spotach i premierach, których na Puławskiej 516 nie brakuje.



























