Ale nam się trafiła niedziela! Piękna pogoda, temperatura ponad 15 stopni i tor Off-road ŚWIAT w Siwiałce.
Korzystając z propozycji wybraliśmy się w niedzielę na małe zwiedzanie i zobaczyć jak wygląda wielki teren przygotowany pod tyranię aut terenowych. Zjazdy, podjazdy, błoto, jeziora, hopki, piach, błoto, ziemia to wszystko jest na torze w Siwiałce.
Sam pomysł na teren i możliwości jego korzystania zasługują na duży plus. Teren jest otwarty i każdy może wjechać, dobrowolna i miłe widziana jest tylko wpłata na konto fundacji, które pomaga rozwijać miejsce. Żadnych zapisów, przygotowań, zgłoszeń podczas wolnego dnia. To czy spotkasz mało czy dużo aut zależy już szczęścia.
Podczas naszej zabawy trafiliśmy na kilka patroli i wranglera. Sami po torze poruszaliśmy się dwoma Suzuki a nasz Explorer zwiedzał jedynie najprostsze szlaki.
Czy było fajnie? Nie, było fantastycznie. Choć długo też nie zabawiliśmy, bo w jednym aucie urwaliśmy półoś, a w drugim zerwały się poduszki reduktora. Czyli było dokładnie tak, jak być powinno.
Na koniec pierwsze w sezonie ognisko i kiełbasa z chlebem. Jeśli lubicie takie klimaty i macie co sprawdzić w terenie to na pewno warto, dla mnie tor bez drzew jest dużo ciekawszy i wymaga więcej pomysłów na pokonanie trasy.
Mamy nadzieję, że będziemy tam zaglądać częściej, choć na razie, raczej na pewno bez swojej zmoty.











