Świąteczne reklamowe odurzenie

Święta, święta i po świętach… Serniczki pochłonięte, jarzynowa też, lodówka świeci pustkami. To oznacza, że czas na podsumowanie tegorocznych „christmasowych” reklam z branży motoryzacyjnej. Podsumowanie zazwyczaj pojawia się na końcu, ale nie mogę sobie odmówić tej przyjemności i tym razem zdradzę Wam, że niestety, ale moje ulubione marki się nie popisały. W poniższym zestawieniu pojawią się więc też te nieamerykańskie. Drodzy Państwo oto mój osobisty ranking świątecznych reklam branży automotive.

BMW pozamiatało!

Nie sądziłam, że to napisze, ale niemiecka jakość znalazła swoje odzwierciedlenie w tej reklamie. To zdecydowany zwycięzca na mojej liście. Najnowsza kampania świąteczna BMW „The Gift” pokazuje radość z dawania, nawiązuje do ponadczasowego piękna, oddaje hołd marce i wywołuje nostalgię. Nic dziwnego, że video na kanale BMW ma już 20 milionów wyświetleń.

Historia chłopca, który razem z rodzicami szuka wyjątkowego prezentu dla babci łapie za serducho. Nie wiem czemu, ale już od pierwszych sekund miałam wrażenie, że to będzie petarda, a zakończenie zaskoczy i wywoła uśmiech. Nie myliłam się. BMW pokazało, że można czerpać radość z jazdy, podkreśliło pasję i to, że może ona łączyć pokolenia. I do tego mistrzowsko wspomniało model BWM 1500, który w latach 60. XX wieku zapoczątkował nową erę dla marki.

Podróż przez wspomnienia z Chevroletem

Najdłuższy materiał na kanale You Tube. Miałam mieszane uczucia po obejrzeniu video stworzonego w ramach kampanii The Sanctuary. Po drugim obejrzeniu doceniłam historię i przekaz. Pytania rodziny o plany co do przyszłości, studia prawnicze, mogą nie spotkać się z oczekiwaną odpowiedzią, która tak naprawdę drzemie w sercu młodego chłopaka, który chce być po prostu jak jego dziadek. To co najbardziej nie leży mi w tej realizacji to obsada i niektóre dialogi.

Chevrolet Silverado C10 z 1978 pokazany w spocie to nie tylko środek transportu, to wehikuł czasu, który pozwala przywołać wspomnienia związane z tymi, których już nie ma. Wzruszająca historia, nostalgiczny nastrój, piękny samochód – Chevrolet chce nam opowiedzieć historię miłości i rodzinnego ciepła. W subtelny sposób podkreśla auty marki i zapewnia, że ​​każda podróż jest wygodna, bezpieczna i… niezapomniana.

Naprawiamy błędy z Toyotą

Szczera i zabawna – może właśnie dlatego wyróżnia się na tle innych świątecznych reklam. Toyota postawiła na prostą historię, w której nawiązuje do dzieciństwa, wiary w Świętego Mikołaja i więzi między ojcem i synem. Jej cichym bohaterem jest model Toyota Tundra, bo przecież bez niego nie udałoby się naprawić tych wszystkich dziecięcych psikusów. 😉 W prostocie siła o czym świadczą też komentarze pod video na YouTube. Brawa dla Toyoty za te święta. 😉

To jednak nie wszystko. Święta bez historii zagubionego pieska to nie są prawdziwe święta. Toyota przygotowała jeszcze jeden spot. So cute, ale w iście amerykańskim klimacie. 😉

Elegancja Mercedesa

Cóż… Mercedes pojechał z elegancją, klasyką i miłością. Wszystko w klimacie czarno-białego retro. Ładny obrazek, ale nie potrafię się z tym utożsamić. Wyczuwam lekką przesadę i nie do końca pasuje mi ten klimat. Może dlatego, że ja prosta dziewczyna z Podlasia jestem. 😉 Tak czy inaczej reklama zasługuje na chwilę uwagi. Z miłością dla Was.

To co urzeka mnie w działaniach Mercedesa to spójność i konsekwencja. Mercedes na swojej stronie utworzył świąteczną podstronę, na której oprócz oferty znajdują się również życzenia i opis kampanii, wszystko w klimacie takim samym jak video. Tak to się robi Drodzy Państwo.

Ford się nie popisał

Ford stworzył kilka reklam, które nawiązują do świąt, ale niekoniecznie bije od nich urok, radość i nieograniczone morze miłości. Jak dla mnie pachną mocno ofertą, a zwiększenie sprzedaży to był chyba główny cel tych spotów. Oby się udało. 🙂 Ho ho ho.

Skoda

W tym przypadku mamy mocne uderzenie. Skoda nie zdecydowała się na szczególną kampanię świąteczną. Nie pozostawiła jednak fanów swojej marki bez bożonarodzeniowego akcentu. Na kanale YouTube Skody pojawił się spot z życzeniami świątecznymi i to nie byle jaki. Mowa tu o spocie, w którym wystąpił sam dyrektor generalny Klaus Zellmer, który spotkał się ze swoimi kolegami z zarządu, aby omówić niektóre z kamieni milowych – i podziękować tym, którzy przyczynili się do udanego roku 2024. To nie pierwszy raz kiedy Klaus Zellmer pojawia się w spocie. Dwa lata temu rozwoził prezenty Skodą Enyaq Coupe.

Tegoroczny spot kipi dumą ze wszystkich działań w 2024. Członkowie zarządu opowiadają o swoich osiągnieciach i prezentują je w formie… pierników. Wszyscy sprawiają wrażenie lekko nieporadnych i ma to swój urok. Nie da się jednak ukryć, że większość z nich najprawdopodobniej czuje się najlepiej siedząc za biurkiem. To zdecydowanie nie jest ich naturalne środowisko.

Jak dobrze, że jest Klaus Zellmer, który zdecydowanie czuje się jak ryba w wodzie w roli aktora.

Podsumowując: Skoda złożyła lekko cringowe życzenia, które może i trochę śmieszą, ale zdecydowanie wyróżniają się na tle innych.

Cała reszta

Na końcu mojej listy miejsca zgarniają:

  • Chrysler z lekko humorystyczną wersją nowoczesnego Mikołaja, który zamienia sanie na Pacifice,
  • Audi, które poruszyło mnie storytellingiem, w którym podkreśla, że znaczenia nie mają przejechane kilometry, ale wspólne chwile… że nie chodzi o moment obrotowy, a o wspólne rozmowy, które nas napedzają. Sami rozumiecie, o co chodzi…;),
  • Lexus, który wrócił do swojej serii December to Remember i świętuje 25 lat swojej ukochanej kampanii debiutem dwóch zupełnie nowych reklam, „ Forecast ” i „ Letter ”. Od momentu powstania w 1999 r. „December to Remember” jest znakiem rozpoznawczym strategii marketingowej marki. Charakterystyczny dżingiel, duże czerwone kokardy i wzruszające momenty wręczania prezentów – z tym właśnie kojarzą się święta w wykonaniu Lexusa.

Mało mi.

Nie da się ukryć, że wśród ogromnej liczby świątecznych spotów, te motoryzacyjne giną w blasku konkurencji. Szkoda, bo ten świąteczny czas sprawia, że nawet reklamy po prostu przyjemniej się ogląda. Warto wykorzystać ten moment, by powiedzieć więcej.

Reklamy świąteczne to idealny moment, by zamiast schematów opowiedzieć historię, która poruszy i zapadnie w pamięć. Motoryzacja może inspirować, pokazując nie tylko piękne samochody, ale i wartości związane ze wspólnymi podróżami i emocjami.