Ford Ranger Raptor to druga część tej samej sesji zdjęciowej. Łukasz z Mustanga korzysta w czasie wolnym, do pracy używa jednak większego brata. Pick-Up ten został odebrany od BCH Chwaliński w maju 2023, czyli był jednym z pierwszych przedsprzedażowych Raptorów.
3 litrowy silnik V6, wyczynowe zawieszenie, tryb jazdy Baja a do tego satynowa czerń. To coś, co wyróżnia Raptora. Tych kilka kilometrów między parkingiem a miejscami sesji zdjęciowej miałem okazje poprowadzić Ranger’a. Choć auto małe nie jest, to prowadzi się bardzo lekko. Tak naprawdę do jazdy nie trzeba używać w ogóle siły, co jest trochę zwodnicze. Druga rzecz to bajeczne zawieszenie, bez względu na stan dróg auto jedzie jak po pasie startowym. Wykończenie wnętrza jest na bardzo wysokim poziomie, do tego czarne wnętrze z czerwonym wykończeniem nadaje Fordowi pazura.
Więcej nie będę się rozwodził, bo jeżdżenia było ewidentnie zbyt mało. Ta krótka przejażdżka odpowiedziała mi jednak na bardzo ważne pytanie. Czemu Ford Ranger i Ford Ranger w wersji Raptor są tak często wykorzystywane przez firmy z branży budowlanej? To auto nie jest autem off-roadowym, jednak trasę szutrową, piaskową, po lesie czy na terenie budowy pokona jak autostradę. Do tego trzeba dołożyć ładowność oraz wysokiej jakości wnętrze. Raptor próbuje połączyć przyjemność z jazdy z obowiązkiem jazdy po nieprzyjemnym terenie. Trzeba powiedzieć sobie, że wychodzi mu to naprawdę dobrze.
Tak więc poniżej zapraszamy do obejrzenia drugiego auta Łukasza. Ford Ranger Raptor w satynowej czerni się nie kłania.
Zdjęcia wykonał ponownie Naidrok Foto.






























